bezchmurnie
12°
12°
niedziela
Pijana 34-latka „dachowała” w Węglowicach
27 kwietnia 2020 r. | 10:32
2

Kryminalni z Wręczycy Wielkiej zajmują się sprawą pijanej kierującej, która po zrobieniu zakupów w jednym ze sklepów samoobsługowych w Węglowicach, wsiadła do samochodu i odjechała. Chwilę po odjechaniu 34-latka straciła panowanie nad pojazdem i dachowała w przydrożnym rowie. Na szczęście nieodpowiedzialna kobieta jechała sama i nie odniosła obrażeń.

Wczoraj około południa dyżurny z kłobuckiej komendy otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, że w jednym ze sklepów samoobsługowych w Węglowicach, prawdopodobnie pijana kobieta zrobiła zakupy, a następnie wsiadła do samochodu i odjechała. Zgłaszająca oświadczyła, że próbowała udaremnić kierującej dalszą jazdę i odebrać jej kluczyki, jednak kobiecie zdążyła odjechać.

Na miejsce został skierowany patrol kłobuckiej drogówki. W trakcie dojazdu mundurowi otrzymali od dyżurnego informację, o kolejnym zgłoszeniu, z którego wynikało, że ta sama kobieta zaraz po tym, jak odjechała spod sklepu dachowała w przydrożnym rowie. Policjanci po dotarciu na miejsce zdarzenia, potwierdzili zgłoszenie. W Węglowicach w przydrożnym rowie leżał na dachu peugeot, a obok niego siedziała kierująca. Na szczęście 34-latka jechała sama i nie odniosła obrażeń. Po przebadaniu kobiety alkomatem okazało się, że miała w organizmie ponad 2 promile alkoholu!

Aktualnie sprawą nieodpowiedzialnej mieszkanki gminy Wręczyca Wielka zajmują się śledczy z miejscowego komisariatu. Kobieta musi liczyć się z zarzutami karnymi prowadzenia w stanie nietrzeźwości, za co grozi m.in. wysoka grzywna, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, a nawet kilkuletni pobyt w więzieniu.

O losie pijanej kierującej zdecyduje teraz prokurator i sąd. /KPP w Kłobucku/



2 odpowiedzi na “Pijana 34-latka „dachowała” w Węglowicach”

  1. Panie redaktorze kochany pisze:

    Jakie wczoraj? To było kilka dni temu

    4
    0
  2. Nerwus pisze:

    Szkoda kobity teraz. Ale co zrobic jak nie umie pic gozaly.

    3
    1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *