Urząd Gminy Wręczyca Wielka poinformował o podwyższonych wartości azotanów na ujęciu wody w Szarlejce i Borowem uprzejmie informujemy, że Gmina Wręczyca Wielka podjęła działania, których finałem będzie wybudowanie automatycznej stacji usuwania azotanów na tych ujęciach.
Wiosna jest okresem prowadzenia przez rolników prac polowych z zastosowaniem rożnego rodzaju nawozów. To, oraz nieprawidłowości związane z usuwaniem nieczystości ciekłych jest przyczyną pojawiania się od co najmniej 2010 roku podwyższonych wartości azotanów, dlatego też apelujemy, aby pamiętać o obowiązku jakim jest usuwanie nieczystości ciekłych ze zbiorników bezodpływowych lub osadów z osadników przydomowych oczyszczalni ścieków.
Dodatkowo informujemy, że w miejscowości Węglowice woda w budynkach od numeru 4 do 77 pochodzi z ujęcia Truskolasy i jest zdatna do spożycia. /UG/
Teraz wielkie halo, ale gdy tylko zwracało się uwagę na problem “bezdennych szamb” lub ich opróżniania na pola to temat był przemilczany. To w końcu były “oszczędności”, iluzoryczne jak widać. Brawo dla pani wójt, że w przeciwieństwie do poprzednika coś robi w tym temacie, a nie tylko wywiesił kartkę, że woda niezdatna do picia dla kobiet w ciąży i małoletnich. Stacja uzdatniania wody, a w zasadzie usuwania azotanów problemu z rzutem ścieków z szamb na pola jednak nie rozwiąże. Za to odpowiadają sami mieszkańcy.
Ale co robi pani wójt? Bo jak na razie to na ujęciach cisza pieniędzy na nic nie ma. A przecież kontrole szamb zaczęły się jeszcze za Osińskiego co prawda też nie z jego inicjatywy tylko pojawił się ustawowy odgórny nakaz. Poza tym wbrew pozorom nikt z rządzących nie jest idiotą i nie nałoży nagle dla 70% mieszkańców gminy którzy mają szamba kar po 10 tysięcy od sztuki za wylewanie szamba na pola czy do rowu lub nie wspomnę o kwiatkach gdzie ludzie robią szamba w byłych studniach bo w sumie dół wykopany i po co ryć nowy a za to jest już więzienie. Wystarczy zobaczyć ile dana osoba zużywa wody i na ile ma rachunki za wywóz ścieków ale to liczyłoby się z karą a to w następstwie z odwołaniem władzy bo wójt zły bo muszę 10 tys kary zapłacić
od 80 lat były pola nawożone gnojówką aby ziemię użyźnić i problemu z wodą nie było teraz zakaz i ludzie nawozy sypią aby cokolwiek rosło i się opłacało uprawy siać. zawsze można zakazać upraw ale co wtedy, skąd m.in mąkę do chleba ? sztuczna ?
80 lat temu raczej nikt azotanów nie badał, a ludzie brali wodę ze studni która była oddalona 3 metry od obory bez podłogi i ludziom nic nie przeszkadały azotany co więcej jak sobie zobaczycie wyniki azotanów z ostatnich lat z naszej gminy to są cały czas 43, 47, a jak przekroczy normę 50 to robi się wielkie zamieszanie, ogólnie azotany na wysokim poziomie są od dawna i wiedziała o tym ta władza, poprzednia i poprzednia
Drodzy mieszkańcy, tak jak napisano na stronie gminy problem jest od 2010 i przez 15 lat gmina nie zdążyła nic zrobić tylko truje ludność kilku wsi. Kanalizacja jest robiona po innych miejscowościach i pija wodę z napływającymi ściekami z Masarni Borowe oraz Ubojni drobiu w Borowem bo przecież tak duże zakłady nie są podłączone do kanału gdyż go tam zwyczajnie brak. A wody takie zakłady zużywają więcej niż cała miejscowość to i ścieków jest ogrom i już mamy rozwiązanie tej całej sytuacji z fatalną jakością wody jedynie pozostaje pytanie co z tą całą żywnością którą produkują te zakłady używając wody nie zdatnej do spożycia ???
Informujemy, ze Masarnia Borowe ma własne ujęcie wody (studnię głębinową). Woda do badań jest pobierana przez akredytowanego pracownika PSSE. Nie korzystamy z wody z ujęć z wodociągów gminny. Zakład nasz ma również własna oczyszczalnie ścieków, która jest pod stałym nadzorem Ochrony Środowiska. Ściegi również podlegają stałym badaniom, zgodnie z nałożonym harmonogramem przez Ochronę Środowiska. Wyniki badan są do wglądu dla zaintersowanych w Masarni Borowe
Tu trzeba dotrzeć do mediów ze sprawą skażenia azotanami to może p.Wójt coś z tym zrobi. Teraz kupi wodę w baniakach i rozdaje bo to jest najprostrze ,a tak wogóle to nie powinno się płacić rachunków za wodę ponieważ zgodnie z umową to woda powinna być zdatna do spożycia ,a nie jest. Warunki umowy nie są dotrzymane przez Gminę.
w Szarlejce i Pierzchnie też będzie można w butelkach wodę dostać ?
https://www.gov.pl/web/psse-klobuck/komunikat-panstwowego-powiatowego-inspektora-sanitarnego-w-klobucku-z-dnia-22052025-r-w-sprawie-wody-do-spozycia-z-wodociagu-publicznego-szarlejka
Tak się właśnie dzieje jak sie mieszka w dziadowskiej gminie. Nie ma na nic kasy ale pensyjka jest najważniejsza i to jest priorytet urzedu a podatnicy sie nie liczą. Oni mają tylko płacić podatki i pić gnojówkę
W szarlejce za komuny tyle plastiku z zenita zakopali wokół hydroforni że czuję że będzie jeszcze gorzej….
na każdej wsi było wysypisko śmieci albo nawet kilka, zakopane zostało wszystko włącznie z odpadami z oś zdrowia.. teraz tego nie widać co nie znaczy, ze tego nie ma pod powierzchnią ziemi. przez dziesiątki lat to było zasypywane.
A gdzie ona widzi te nawożone nawozem pola? chyba we wreczycy bo tu wkolo same nieużytki. Trzeba było skanalizować gminę dawno temu jak jeszcze były inne czasy i było wszystko dużo tańsze ale tak wszyscy chwalicie Krawczyka a on też nic z tym nie robił. wtedy też było w gminie towarzystwo wzajemnej adoracji. Teraz wychodzą jak mantra wszystkie zaniedbania. I wójtowa też nic z tym nie zrobi bo z nikąd nie pozyska tyle kasy zeby skanalizowac tyle miejscowości postawić nową oczyszczalnie we wreczycy i rozbudować w Truskolasach